Świąteczny Konkurs

Wiersz o podróżach – Pieguska w samolocie

Pieguska w samolocie

Ale mi się udało…
Będę siedzieć przy oknie!
Jeszcze tylko te nieszczęsne bagaże zostawiamy
I czekamy, czekamy, czekamy

Przeszukują nas jak złodziei
Jakbyśmy bombę atomową w plecaku mieli!
Przygotować paszport, bilecik do kontroli
Ale nikt panów oficerów przecież się nie boi…

Wreszcie się zaczęło…
Autobus podjechał!
Zgraja zaspanych turystów pognała już przed siebie
Nie patrzą na nic
Czy to ten, co trzeba?!
Sama tego nie wiem, nie wiem, nie wiem…

Łokcie poszły w ruch
Trzy kuksańce w brzuch
Jeden prosto w plecy
Ale… Czarnowłosa tęga pani z pewnością zaprzeczy!

Wreszcie wszyscy się ścisnęli
Drzwi zamknęli
I nas wiozą do białego samolotu.
Ależ wielka ta maszyna!
Jak to w górę tak się wspina?
I on wszystkich nas pomieści?!
To się w głowie mi nie mieści!

Pas zapinam no i jazda!
Jak najwyżej, ponad chmury
Wreszcie spojrzę przez okienko…
A tam lasy, pola, góry!
Dech zapiera nasza Ziemia
Gdy krajobraz tak się zmienia!

Nagle jakiś hałas słyszę
Ostry krzyk przerywa ciszę

– Zośka! Ileż można patrzeć w ekran?!
Żadnych więcej gier, przysięgam!

Więc rozglądam się dokoła
Chcę rozstrzygnąć…
Kto tak woła?
Długo szukać nie musiałam
Bo od razu ich ujrzałam…

Krągła buzia, blada cera
Oczy małe jak węgliki
A czupryna? Oh, o zgrozo!
Rude, kręcone kosmyki!
To nie wszystko, dodać trzeba
Cała twarz w malutkich piegach!
Biedroneczka – myślę sobie
Siedzi tuż za mną w ludzkiej osobie
Ma sweter niemodny w różowe pasy
I podrobione adidasy
Uśmiecha się grając zaciekle w gry
Dziwaczką jest ta pieguska jak nic!

Zośka nie leci na wczasy sama
Obok niej mama, to ona krzyczała
Niezła damulka…
Spinki we włosach, biała koszula
Takiej nie nosi kobieta byle która!
Ciekawy razem tworzą obrazek
Patrzę z ukrycia co się wydarzy…

Pieguska smartfon oddać musiała
Lecz wcale nie wygląda na przejętą
Nagle… Patrzy mi prosto w oczy i…
Macha ręką?
To do mnie?
Tylko nie to… Musiałam się zagapić!
Na pewno poczuła, że ktoś na nią patrzy!
Policzki czerwone mam jak buraki
Przecież to wstyd!
I to jaki!

– Zośka jestem. Mów mi Bronka.
– Bronka jak od Bronisławy?
– Oszalałaś?! Od biedronki!
Przecież widzisz moje piegi
Ja nie wstydzę się ich wcale.
– No i dobrze. Są wspaniałe.

Tak rozmowa się zaczęła.
W środku chmury, w środku nieba
Choć w myślach dziwaczką pieguskę przezwałam
Zośka przyjaciółką moją pozostała!

Kalina Rokosz

„Pieguska w samolocie” to wiersz o podróżach, ale z perspektywy dziecka lub młodej osoby, która obserwuje otoczenie i przeżywa różne emocje. Jest tu dużo codziennych szczegółów: kontrola bagażu, tłok przy wsiadaniu do autobusu, ekscytacja lotem, a także zwykłe ludzkie sytuacje, jak poznanie nowej osoby podczas podróży.

Narratorka opisuje swoje wrażenia i obserwacje: napięcie przed odlotem, niepewność, ciekawość świata za oknem samolotu, a przede wszystkim spotkanie z rówieśniczką Zośką — dziewczynką z piegami i rudymi włosami, która na początku wydaje się „dziwaczna”, ale ostatecznie zostaje przyjaciółką. Wiersz pokazuje też zwykłe, dziecięce emocje — wstyd, niepewność, radość z nawiązania kontaktu.

Posłuchaj nagrania wiersza

„Pieguska w samolocie” to wiersz o podróżach, który sprawdzi się podczas konkursu recytatorskiego. Sprawdź także inny wiersz dla recytatora: Wierszyk o książkach – Na ciekawość nie ma rady.

A na wakacje polecamy także piosenkę o podróżowaniu: Letnia piosenka na koniec roku szkolnego – Byle na wakacje!

Sprawdź, czy subskrybujesz nasz kanał w serwisie YouTube, aby być na bieżąco z nowościami: Kanał YouTube: Piosenki dla dzieci – Muzyczna Kurtyna

Zobacz inne wierszyki

Wiersz o bałwanku – Zbuntowany bałwan

Wierszyk o Świętym Mikołaju – Święty pełen blasku

Wierszyk o emocjach – Czym są emocje?

0
    0
    Koszyk
    Twój Koszyk jest pustyWróć do sklepu